niedziela, 15 grudnia 2013

Święta się zbliżają...no właśnie,to święta się zbliżają do nas czy my się zbliżamy do świąt? Rozmawialiśmy dziś o tym i temat zostaje otwarty nadal :)))
Osobiście ,wolałabym,żeby miały charakter czysto rodzinny,bez podtekstów wiary i religii,bo to mi zawadza dość mocno :)
Wile ludzi udaje się do Galerii Handlowych,zamiast do Kościoła......zresztą tego do końca nie wiem,bo do tego drugiego nie chodzę :)) Ale wiem na pewno,że z punktu widzenia kobiety najważniejsze jest na tym etapie czy ma umyte okna w swoim domu....no i zaraz po tym czy już wszystkie prezenty pokupione.Co jest z tymi oknami??? co roku nie daje mi to spokoju,że to właśnie ta część domu i jej czystośc jest miernikiem przygotowania do świąt.
A...niech każdy robi co chce,ja jutro w ramach urlopu przedświątecznego odpalam brykę i jadę się spotkać z moimi kuzynkami,ciotkami i babcią :)
Uwielbiam te wszystkie jarmarki świąteczne,osobiście byłam na takich we Wrocławiu i w Krakowie.Te zdjęcia pochodzą z dzisiejszego wyjazdu siostry Uli do Essen :)

5 komentarzy:

  1. ja też do kościoła nie chodzę, a traktuję teraz święta jako takie spotkanie rodzinne... do Jarmarku mam spory kawałek;)
    co do okien, to wszystko wina naszych mam! dały się w to wkręcić;)

    OdpowiedzUsuń
  2. no dokładnie ,wina naszych mam :))
    najśmieszniejsze,że ja tu jadę tak na okna,a zakładałam nowe firanki,no to mówię-musze chociaz przetrzeć haha,aczkolwiek ja to z oknami mam tak,że myje jak mam natchnienie ,nawet w niedzielę itd

    OdpowiedzUsuń
  3. no właśnie! to ich wina;)

    OdpowiedzUsuń

  4. Ludzie ktorzy nie chodza do kosciola w ogole nie powinni tych swiat obchodzic.Przeciez to jest swietowanie na pamiatke narodzin Jezusa.A wy sobie takie swieta przywlaszczacie jakby i chcecie traktowac je tylko jako rodzinne.Owszem,tak trzeba, ale po co akurat wtedy, przeciez mozna w kazdym innym terminie.skoo nie uznajecie tradyji kosciola to ie swuietujecie Bozego Narodzenia i tyle,proste chyba nie?Nie rozumiem Was...

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie martw się ,ja tez was nie rozumiem,jak można wierzyć w te brednie i banialuki.
    Mam rodzinę ,która obchodzi i to akurat właśnie 24 grudnia,to trudno,żebym ich zaprosiła w kwietniu.Dla mnie data jest obojętna,spotykam się z rodziną często i kiedy chcę.A tak się złozyło,że mam duży dom,więc to świetio ja organizuję.Inna sprawa,że nie będę się tłumaczyc anonimowej osobie z tłumu,która nie raczy chociaz imieniem się podpisac.I zapamietaj-w moim domu robię co chę .Mogę nawet modlic się do buddy lub jeżdzic po pokojach na rowerze,jeśli mi się tylko zechce.

    OdpowiedzUsuń