środa, 21 stycznia 2015

Już po rezonansie. Stawiłam się pół godziny wcześniej,niepotrzebnie,bo jak się okazało... ostatecznie,na tym krzesełku w poczekalni wysiedziałam łącznie 2 h  zanim doszło do badania.Myślałam,że osłabnę :)  Samo badanie to masakra i dramat w 3 aktach.Nie wiedziałam,że leżenie w jednej pozycji ,bez możliwości ruchu....jest taką torturą :) Męczyłam się strasznie. Aby odciągnąć uwagę od tego,że coś mi drętwieje,że zimno,że gdzieś coś swędzi......próbowałam sobie w myślach śpiewać,potem liczyć,a także wmawiać sobie -jesteś dzielna,jesteś dzielna :))) Raz poruszyłam  palcami, zaledwie jak mi się zdawało o 0,5 cm.....a już pani technik odezwała się w słuchawkach -czy coś się stało ? tu się nic nie ukryje! proszę się nie ruszać!
Po wszystkim powiedziała mi,że mimo,iż usilnie się starałam / czyta w myślach ,czy co ??? / i tak coś tam jest poruszone :))
Trudno,oby do domu -myślałam tylko :)
Wynik w piątek dostanę mailem.Także czekam .
I mogę już się ruszać !!!

14 komentarzy:

  1. Uff od takiego siedzenia i leżenia niezłego płaskodupia można dostać;}}}. Badanie niby niestresujące ale cierpliwość trzeba mieć anielską. Moja córcia miała robiony dwa razy i szacun dla nie ponieważ wytrzymała 15 minut, choć lekarz stawiał n góra 5 ;}. Trzymam kciuki za dobre wyniki

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tez w takim razie czekam na wyniki , koleżanki

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekamy do dobre wiadomości, wiercipieto :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak,wiercipiętko...to trzeba przeżyć haha

      Usuń
  4. Juz rozumiem dlaczego moja Mama mówiła zawsze, że lepiej dostać zastrzyk w d... niz wytrzymać na rezonansie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A badanie bezbolesne a ile człowiekowi sprawi dyskomfortu:))
    Ważne aby wynik był pomyślny ...to czekamy. Córka moja w kwietniu rezonans kontrolny ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wciąż mam aktualny termin państwowy,bezpłatny w kwietniu :) trzymam go,bo może masohistyczna kontrola będzie wskazana haha,kto wie,jak się losy potoczą :))

      Usuń
  6. O rany! To rzeczywiście masakra, to badanie i czekanie...To czekamy! Musi być OK!!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. być w roli pacjenta to beznadziejna sprawa :))

      Usuń
  7. Haha no to miło że chociaż Cię pochwaliła za starania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niby pochwaliła....ale jednak coś złośliwego wyczułam :))))

      Usuń