czwartek, 26 lutego 2015

Moja fryzjerka zawiodła mnie po raz drugi,to już się zaczyna robić problem.Pierwszy raz jak krzywo podcięła.No wadziło mnie to,że jeden bok mam krótszy,nawet mimo,ze prawie nie widać.Więc gdy po czasie poszłam na odrost,powiedziałam jej to,poprawiła ,a nawet powiedziała-faktycznie.No i co? poprawione ,ale dalej źle,grrrrr
No dobrze,byłam przejazdem w większym mieście,poprawiłam-ile radości,mam jak chciałam nareszcie.
Ale poszłam tydzień temu na odrosty.Mało tego,że tak niefortunnie zaparkowałam,że znalazłam karteczkę za wycieraczką z wezwaniem na policję,mało tego,że mandat był jeszcze droższy od i tak nie taniego farbowania....to jeszcze odnoszę wrażenie,że mi pierwszy raz spieprzyła kolor odrostu.Wpada w rudy,gdzie reszta włosów nie :(
Już przejrzałam w necie wszystkie możliwe sposoby pozbawienia się domowymi sposobami tego odcienia,już przygotowałam fioletową gencjanę do płukanki...gdy właściwie po wymyciu głowy okazało się,że to chyba uczennica ,która myła mi głowę ,źle ją spłukała po farbie i już tak nie bije po oczach ten rudy.Aczkolwiek ...mógł być lepszy ten odcień odrostu.
Ja nie chcę zmieniać fryzjerki,bo chodzę do niej jakieś ponad 10 lat,odkąd uratowała mnie po katastrofie popełnionej przez inną fryzjerkę,nie chcę ,bo uważam ją za najlepszą w mieście...ale chyba muszę wyciągnąć wnioski.
Gosia ,gdy jeszcze nie miała problemów z farbowaniem i podcinaniem....ba,nawet nie wiedziała,że istnieje coś takiego jak fryzjer :)

13 komentarzy:

  1. Dobra fryzjerka to skarb, tak jak i kosmetyczka. I nie lubię ich zmieniać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda,ale trzeba tez wyciągać wnioski

      Usuń
  2. Też nosiłam kitkę na czubku!!!! Ale bez kokardy:D
    Ja też się trzymam mojej Pani Beatki, choć z racji przeprowadzek parę fryzjerek już zmieniłam.. Wiele nie wymagam, ale nawet ona nie potrafi sprawić, żeby moje fale zafalowały...

    Ile ten mandat Cie wyniósł? :D

    OdpowiedzUsuń
  3. na policji okazało się ,że popełniłam 4 wykroczenia /nie wnikaj :)) i powinnam zapłacić bagatela 1000 zł i jakies tam punkty karne,ale mój urok osobisty....sama wiesz i tylko 100 zł +odrost 85 zł,czyli więcej na godzinę tracę niż zarabiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przyciągasz do siebie innych... bardzo ;)
      Ja odkąd zmieniłam kolor włosów, to zmuszona jestem chodzić do fryzjera, a tak sama sobie robiłam porządek na głowie ;))

      Usuń
    2. No tak,teraz to sama nie uzyskasz takiego efektu.Kiedyś tez kupowałam Loreal i robiłam a teraz nie.W sumie to czekam na lato,bo wtedy robią mi się bardzo ładne refleksy.

      Usuń
    3. o matko! zwariowali?! dobrze, że ciut opuścili ;))

      Usuń
    4. no wiesz...raczej wina leży po mojej stronie :) trochę mnie poniosło,ale chyba dlatego,że często tam parkowałam,bo bankomat blisko :)

      Usuń
    5. To teraz uważaj... bo na fryzjera nie będziesz miała:D

      Usuń
  4. Eh z tymi fryzjerami.. :) Ja farbuje tylko sama, słyszałam sporo historii o nieudanym farbowaniu u fryzjera, więc boję się ryzykować. Jeszcze jak cięcie nie wyjdzie całkiem dobrze, to nie ma tragedii, włosy odrosną, ale po źle nałożonym kolorze nie jest łatwo już je uratować. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może farbujesz na kolor podobny do Twojego ,dlatego Ci łatwiej niż mi,a druga sprawa,że mam sporo siwych i tak jakoś bardziej wierzę w farby fryzjerskie.

      Usuń
  5. Ja regularnie jestem u fryzjera. Sama nie mam szans na to by uzyskać ten odcień rudego, Moja fryzjerka robi jakiś mix, dodaje pigment i takie tam rożne inne triki :-)Czuję się u niej komfortowo i polegam na niej całkowicie. Nie na moje nerwy ścinanie włosów u kogoś przypadkowego.:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no a u mnie taka historia,że moja fryzjerka lźe mnie podcięła,sama się zdziwiłam,a jak podcięła po niej przypadkowa-super :))
      tak tez bywa haha

      Usuń