poniedziałek, 8 czerwca 2015

Kiedyś był czas ,że ważyłam się codziennie.Tak z czystej ciekawości.Jeszcze gdzieś mam te karteczki z zapiskami.Teraz waga doszła już do mojej górnej granicy,więc postanowiłam zaciągnąć hamulec.Zdrowe odżywianie,czemu sprzyja pora roku + więcej ruchu,bo przecież ciągłe spacery,rowery,biegi,no i góry....i tak sobie myślę powinno być co raz lepiej.Z rana więc przed pracą weszłam na wagę...i nareszcie coś drgnęło,kilogram w dół .Zawsze coś,na początek,myślę sobie i w dobrym nastroju poszłam do pracy.
Tam spotkałam pewną panią,którą znam od dawna,do której mam duży sentyment,bo jest mamą dziewczyny,która była moją drużynową,gdy byłam pierwszy raz w życiu na obozie harcerskim,jako 12-to latka ,w Międzygórzu.Bardzo miło wspominam do dziś tę drużynową :)
I mijając tą mamę ukłoniłam się
-Dzień dobry
-Dzień dobry ,odrzekła.....ale pani przytyła ! To chyba tak z wiekiem .....
Ja zdębiałam ,aż mnie zatkało i tylko odparłam
-chyba tak...
-pewnie tak,mówi ona,moja córka też tak tyje z wiekiem.
Hahahaa, także nie jest dobrze :))

13 komentarzy:

  1. No ja się nie dziwie - ciągłe przetwory, jakieś weekendowe posiadówki to waga idzie w górę. Pamiętam jak zaczynałaś bloga modowego to byłaś super laska. Faktycznie z 5-7 kg w dół by się przydało

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie! Przetwory czas zacząć robic, truskawki na pierwszy ogien pójda,na dżemy;)

      Usuń
    2. Nie ma to to jak być szczerym do bólu ale czy na pewno szczerość była tu intencją…? to tak a propos pierwszego komentarza :-)
      Ja też miałam okres, że ważyłam się codziennie, Teraz mi przeszło. Ćwiczę od grudnia jak nie kije to Chodakowska po kilka raz w tygodniu. Kilogramów nie ubywa ale w obwodach kilka cm tak i jakby coś mniej cellulitu :-)))

      Usuń
    3. haha :))
      nie.....no wiadomo,że intencją było ulżenie w odpływie żółci,ale przecież gastrologiem nie jestem,nie pomogę :))
      Ja teraz też o wiele więcej ruchu mam niż w okresie zimowych,aczkolwiek za Chodakowską się nie biorę ,boję się o te wiązania w kolanie naderwane,kontrolny rezonans mam w lipcu.Jeszcze do końca nie zginam lewego kolana,co samą mnie szokuje,ale widzę ,że jest co raz lepiej.

      Usuń
  2. A mnie się zdaje, że ta Pani miała zły dzień i chciała sobie na kimś odbić;) Bo ja bym w życiu czegoś takiego kobiecie nie powiedziała!
    Mnie się wcale nie wydaje (tak naprawdę szczerze, bez słodzenia), że masz tyle do zrzucenia. Nie szalej Gosia, bo w naszym wieku lepiej jak mamy te trzy kilo więcej niż mniej.
    Wiem, wiem...powiesz, że komar Ci rad udziela:D Ale ja też ostatnio przytyłam jak nigdy, więc mam ciut doświadczenia:)))
    Wszak całe życie żyłam z niedowagą, a dopiero po 44 roku życia krągłości nabrałam;))
    Także nie kombinuj za dużo, bo masz fajną figurkę i szkoda ją stracić:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha
      Nie, no ta pani byla szczerze zatroskana, nie posadzam jej o złe intencje.
      Ja tam osobiście mam wysokie mniemanie o sobie, nosek zadarty do góry... także spoko ;)

      Usuń
    2. No chyba, że tak... to jej wybaczam;))
      A, że masz wysokie mniemanie o sobie, to prawidłowo!
      Przyznam Ci się, że ja co do figury, to jako nastolatka i młoda kobieta, miałam kompleksy. Co mi jednak nie przeszkadzało na wyróżnianie się z tłumu ciuchami..jakby na przekór;))

      Usuń
    3. Ja odwrotnie-kompleksów nie miałam odnośnie wyglądu zewnętrznego,ale za to ciuchami to się raczej nie wyróżniałam,nie miałam czym :)

      Usuń
  3. Co za nietaktowna stara baba! Skąd tacy ludzie się biorą? Myslę,ze baba jest totalnie nieświadoma swojego nietaktu, w odróżnieniu od anonima z 08:04. A może zaprezentowałabyś swoje "walory" anonimowa "życzliwa"?
    Chętnie ocenię...
    Gosiu, wyglądasz bardzo dobrze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa :))

      Usuń
  4. Świat na głowie stanął - szczerość jest zawsze złośliwościa , a krytyka hejtem i wynika z zazdrości .
    Wszystko zależy od kogo i w jakim tonie słyszymy . Czasem ostrego są przyjaciele by powiedzieć prawdę . Wg mnie nadprogramowych kilogramów nie masz , ale prawdopodobnie byłaś po prostu o wiele drobniejsza . Tyle .
    Mnie nikt nie powiedzial . Sama zaprzeczałam metkom i wadze . Wszyscy uznali ze po ciążach i 30 to normalką.. Nie było . Dieta i bieganie pokazało ze nie jest to normalką o można ważyć tyle co na studiach po 30 stce .
    Ty sama wiesz . A jak zaprzeczlaals to sie skonfrontowalas . I wyciągniesz wnioski . Co dla ciebie jest ok . Tyle .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie tak jak piszesz
      Kobieta z pracy była spontaniczna I szczera,znamy sie długo, jest moja pachentka. Pewnie jak ostatni raz mnie widziała byłam szczuplejsza.
      Ale komentarz anonima to zwykły hejt, jakaś złość w człowieku siedzi
      Osobiście tez uważam, że wygladam dobrze

      Usuń
  5. Po prostu zazdrości Ci cycków

    OdpowiedzUsuń