piątek, 16 stycznia 2015

No to teraz szczerze jak na spowiedzi /na marginesie: uważam ,że nie ma nic bzdurniejszego niż spowiedź.Zamiast iść do osoby ,którą się uraziło,lub naprawić daną sytuację ,to się idzie do pasibrzucha...śmiech na sali.
Chyba już jakieś 3 miesiące mamy kominek.I muszę powiedzie wszystkim tym, którzy mi tak zazdrościli....powoli,powoli :))
Jest jeden wielki syf.To znaczy wszystko regularnie pokrywa się sadzą.To jest nie do uniknięcia i nie do opanowania.Sadza wydobywa się chyba z dymem,podczas dokładania drewienek,mimo ,że robi się specjalny ciąg powietrza w stronę komina.Po paru dniach jest świetny nalot na wszystkim.Jasne meble trzeba na okrągło przecierać,nie mówiąc o podłogach,mopy są czarne,wodę trzeba zmieniać kilka razy.Moje białe poduszeczki w salonie nigdy nie były tak szare :) Jeśli na podłogę w kuchni,czy gdziekolwiek kapnie zwykła czysta woda,zaraz robi się ciemna ,brudna plama,bo ten nalot nosi się na kapciach.Nie wspomnę już co musi być w płucach.
Szybę przy kominku trzeba myć codziennie,na co wcześniej nie wpadłam haha.A ta nie zawsze tak łatwo odpuszcza.No i codziennie trzeba sprzątać kominek z popiołu :))
Ale ,żeby była jasność-,mimo,że bardzo bym chciała-nie jestem perfekcjonistką.Ja tak po prostu chcę mieć czysto i to nie za cenę tego,że codziennie jadę na mopie.
I tak sobie regularnie narzekam ))
Plusem jest to,że jest na prawdę ciepło.Jak tylko ma się ochotę.No i plusem są niskie,nieporównywalne rachunki za gaz,z którego korzystamy przy ogrzewaniu podłogowym.
A jak tak już sobie pomarudzę....jak już wszystko ogarnę,siadam w czystym domku,robię sobie kawkę,czytam książkę,palone drewienka strzelają aż miło,Lucuś śpi....to wtedy zapominam o całym brudzie....i jest tak boooosko :) tak jak dziś :

28 komentarzy:

  1. Nie no i on tak spokojnie, dał sie owinąć w kocyk? ha ha , cudny jest ;))
    To prawda z tym kominkiem, dlatego zapalam kiedy są mocne mrozy, nie chce mi sie jeszcze dodatkowo po nim sprzątać, bo sprzatam wciąż po dzieciach ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. on nie dał się owinąć ,tylko usnął na moich kolanach w tej pozycji i dopiero go zsunęłam :)
      inaczej ,aż tak nie daje sobą manipulować :)

      Usuń
  2. Ten kicia wygąda jak dzidzia tak opatulony;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak,przypomina tutaj niemowlaka :))

      Usuń
  3. Ach te kocury! Pozwalają wszystko ze sobą zrobić :)
    Gosiu, świetny, szczery wpis. Ale się uśmiałam :)
    Ale i tak marzę o kominku...

    OdpowiedzUsuń
  4. Co do sprzątania, to mam takie podejście jak Ty:D Nie ja dla mieszkania, tylko mieszkanie ma być dla mnie;)
    No cóż... Kominek fajna rzecz i czasami można się dla tych płomieni poświęcić i przelecieć na tym mopie:D

    Hahaha, co do spowiedzi...znowu mam takie samo zdanie:D
    Co ciekawe, mój syn...chyba też;) Był tylko raz przed komunią i więcej nie poszedł... Ciut namawiałam na początku, bo tradycyjnie go wszak ochrzciłam, okomuniłam..Ale jak nie chce, to nie...
    Do bierzmowania nie idzie. Ma 16 lat, ma już swój rozum - nie namawiam:D

    Kocisko:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Synu dobrą drogą idzie ,sam się prowadzi i widać,że krzywda mu się nie dzieje :)) a jak tam jego sportowe wyczyny ? dalej uskutecznia?

      Usuń
    2. Sport tylko jako hobby, ale w klubie gra:D
      Zawodowo spróbował i stwierdził, że za wielka harówa;)
      Księdzem tez nie będzie, więc na razie niewiadoma..;)

      Usuń
    3. Jeszcze ma czas ....może w ślady ojca pójdzie ? albo coś podobnego ,mundurowego :)))

      Usuń
  5. Moj mąż jak wynajmował nam mieszkanie miał do wyboru apartament z tarasem na 3 piętrze ale
    Z kominkiem , albo dom z ogródkiem ale bez kominka . Ja uwielbiam moje schody do ogrodu i zachody słońca , mąż z nostalgią myśli o tym kominku , ze niby w tym klimacie cieszylibysmy sie nim częściej .... Taaaaa
    A
    Potem to ja jazdę na szamacie miałabym , jakby mało było po dzieciach i codzienności :):)

    Ale sofa tyłem do kominka ?!? Ja to ustawilabym największy fotel frontem do i podnóżek i koc i kot i książka i ... Juz ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój wypoczynek jest w kształcie litery U i frontem stoli do ściany z telewizorem :) kiedyś pokażę jak to wygląda.No niestety kominek został dobudowany na końcu,ale już się przyzwyczaiłam do jego lokalizacji,zwłaszcza,ze względem domu stoli na samym środku,więc ogrzewa równomiernie :)

      Usuń
    2. Och ja pamietam Twoj salon , jak chwalilam sie zmianami i nowa sofą ;)
      Ale i tak szkoda ze nie ma tam miejsca na Moj fotel ;) i Kocyk . Kot Twoj mógłby zostać :):)
      Ja uwielbiam koty , tylko jakos mnie emigracja pozbawiła możliwosci mienia ;)

      Usuń
    3. No moje miejsce jest tu zaraz z brzegu ,także ciepełko czuję mocno :)
      A kot ma miejsce na kocyku obok kominka,także wyszedł na tym najlepiej :)
      Ja jestem typową kociarą,mamy razem z Lucusiem nasze rytuały i jest członkiem rodziny.Szkoda,że jest taką indywidualnością,bo byłby tez jakiś piesek w domu.

      Usuń
  6. Zachwiałaś moim marzeniem o kominku:) Ale to w zasadzie dobrze, bo chyba wkurzyłabym się, w końcu go posiadając i psiocząc podczas jazdy na mopie. Przy moim obecnym trybie życia i pracy dobrze, że go nie mam. dzięki za szczerość ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do sprzątania,to można ująć to tak,że sprzątasz tak tak samo,tylko z większą częstotliwością a zabrudzenie jest i tak o wiele większe :)
      No i można jeszcze dodac,żeby było na plus-jest o wiele cieplej ,za zdecydowanie mniejsze opłaty :))

      Usuń
  7. Tak,tak i sadza na ognach i firanki do prania...kominek jest fajny u kogoś hehe;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Firanek w salonie nie mam,ale leci na te w kuchni :))

      Usuń
  8. Ja wierze w reinkarnacje; Gosiu, w moim przyszlym zyciu chce byc Twoim kotem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha
      czy Ty byś to wszystko zniosła?

      Usuń
    2. haha myślę, że on w swoim przyszłym życiu chciałby być sobą! Najbardziej rozpieszczany kot na świecie

      Usuń
    3. aaaaaa
      właściwie po czym wnioskujesz ???
      haha

      Usuń
  9. Mój mężuś mnie uświadomił że możesz mieć za mały przekrój komina i dlatego masz takie jazdy. Nie znam się na tym ale przekazuje :}}}. Mimo wszystko zazdroszczę kominka z dobrym przekrojem czy nie ;}}}

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekrój jest największy z możliwych :) tu nie ma wpadki,bo mam budowlańca w domu :)
      Kominek produkuje brud i nie przeskoczy się tego :)
      Produkuje też ciepełko ,myślę,że bilans jest na zero :)

      Usuń
  10. moi Rodzice mają kominek w domku w górach i nie ma problemu z sadzą. Jest jej trochę, ale przy przewodach wentylacyjnych. Szkoda, bo kominek to klimat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli im się nie brudzi od kominka to normalnie zazdroszczę :))

      Usuń
    2. Lucuś <3 Marcin od Piotrka też nigdy nie narzekał na kominek, dziwne to... może nieszczelny jest?

      Usuń
    3. bo Marcin nie sprząta :)
      a zapytaj jego kobiety

      Usuń