niedziela, 12 lipca 2015

To był bardzo fajny weekend:)
W sobotę nic wielkiego nie robiliśmy,cały dzień w domu,mycie okien,sprzątanie itd.Wychodziłam na 19 do pracy,to tez nie szło poszaleć.Wyszliśmy tylko popołudniem na spacer po naszym mieście i na lody.

Ostatnio biegam bez słuchawek,bez muzyki,wietrzę sobie głowę i nie wiem czemu wpadła mi do głowy taka myśl...Przebieram się teraz w innej szatni w pracy ....i jakież było moje zdziwienie,gdy spotkaliśmy się przy szafkach obok siebie-ja i mój pan doktor ginekolog,pracujący w tym samym szpitalu.I nie wiedzieć czemu ,przeniosłam się dalej z tym przebieraniem,za szafę.I tak sobie myślę,że to chyba niepotrzebnie to skrępowanie było,wobec faktów....haha :)) Jak to punkt widzenia zmienia się od punktu siedzenia...
Na niedzielę mieliśmy zaplanowaną wycieczkę rowerową.Zapakowaliśmy rowery na samochód i pojechaliśmy do Opola.
Co prawda wyprawa zaczęła się źle,bo przewrócił mi się rower i hamulec się pogruchotał cały,ale taśmą został posklejany,działał.
Obraliśmy kierunek na Wyspę Bolko nad Odrą.Jest tam tak pięknie ,że nie mogłam się napatrzeć, piękny las,ze starymi drzewami,Zoo,przepływa Odra,są alejki,trasy widokowe,siłownia parkowa,place zabaw....odkryliśmy tez fajną knajpkę vege.
Zapodaliśmy napój na bazie yerba mate z granatem,ale było tez wiele przepysznych deserów,lody,piwo.

Na obiad podskoczyliśmy do naleśnikarni.
Opole jest bardzo pozytywnym miastem :))
 Dziś w powietrzu unosiła się wakacyjna,sielska atmosfera,a pan kierowca ,który prowadził czerwony angielski piętrus machał wesoło dzieciakom na chodniku przez otwarte drzwi :)) 

Miłego niedzielnego wieczoru :))

19 komentarzy:

  1. urocze to Wasze miasteczko :) Taki przyjemny deptak, ławeczki, ciekawy budynek w tle (jak się domyślam: ratusz). Nigdy nie byłam na Opolszczyźnie, się przyznam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to pierwsze zdjęcie to Kędzierzyn-koźle i faktycznie ratusz,Starostwo Powiatowe.a już dalej Opole :))
      Opolszczyzna jest bardzo ładna,pewnie znasz tą reklamę:
      https://www.youtube.com/watch?v=yMELjdrQgew

      Usuń
    2. nie znam :)) obejrzę z chęcią po powrocie z pracy, bo tutaj nie mam głośników

      Usuń
    3. No wiesz.....w pracy do Gośki na bloga zaglądasz ???
      może to zmniejszyć Twoją efektywność !!!
      Hihi,żartuję,tez czasami w ramach odskoczni latam po necie :))

      Usuń
    4. jesteś moim odstresowywaczem w pracy :P

      Usuń
  2. Ja wczoraj byłam na basenie i spotkałam znajomego z pracy. On adwokat, zawsze garniturek, taki elegancik. Trochę było śmiesznie... bo tym razem w gaciach , a ja bikini. :-)))).W warunkach biurowych to bym się źle czuła jakbym kieckę miała za krótką , a tu zupełny luz .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahaa
      no właśnie :))
      wszystko zależy od punktu siedzenia :)))
      Ale Grażyna Ty masz takie warunki,że nawet w biurze -rób co chcesz !!!

      Usuń
  3. A jaka piękna styloweczka na pierwszym zdjęciu :) fajne sandały :):€
    My mamy tak przeładowane weekendy ze musimy sie spieszyć zeby wypoczywać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaka tam stylóweczka,jestem daleka od tego :)))

      Usuń
  4. Zazdroszczę Wam tych frykasów;) Teraz ilekroć spojrzę na Twego mężczyznę będzie mi się kojarzył z Musierowicz...ma jakąś ulubioną postać?
    Refleksja o ginekologu...cóż;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś przebąkuje o Celestynie....:))

      Usuń
  5. Aż miło ptarzeć na taki relaks, spokój bijacy z każdego zdjecia, ot taka lekkość bytu. Jakoś nigdy nie dane było mi zawitać na oplszczyznę, ale kto wie pmoże pewnego dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie każdy z nas ma w Polsce takie miejsca ,gdzie jeszcze nigdy nie był :) Ja wschód Polski mało znam.

      Usuń
  6. Hehehe, starałam się zawsze nie chodzić do "swoich" ginów;)))
    Wszak jam położna;))

    A weekendzik mieliście super!
    Ja z niespodzianka, bo syna odwiedziła koleżanka z drugiego końca Polski:D Nic nie powiedział oczywiście!;))
    Ale tez miło było:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już takie odwiedziny się zaczynają? no,no....
      W sumie nie dziwię się :))

      Usuń
  7. Na myśl o naleśnikach ślina mi cieknie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurcze mogłaś zjeść w vege knajpce i wybrałaś naleśniki! Zbrodnia!

    OdpowiedzUsuń