Tak strasznie nie chciało mi się wyjść biegać,chciało mi się już spać....ale jak mus to mus-3 razy w tygodniu i nie ma rady :) Jak resztkami sił się zmotywowałam ...to już na trasie okazało się ,że mi nie łapie GPSu ...buuu.Tego to nie cierpię! Na trasie jeszcze 2 razy psy musiałam omijac,zmieniać trasę,ale generalnie miło było,trochę interwałów,trochę podbiegów,tak na luzie zrobiłam 30 minut,czyli wpisuję sobie 4 km.
Byliśmy też z rana na zakupach i podjęłam próbę ponownego noszenia szpilek,zaczynając od tych mniejszych,ale po pierwszym sklepie przeklinałam ten pomysł...i przebrałam na przezornie wzięte do samochodu buty na płaskim.
Jutro praca,endokrynolog i próba pierwszej mojej zupy cebulowej.
Na czczo, czy po jedzeniu? Kiedy najlepiej brać probiotyki?
13 godzin temu
Gerda zaczyna się przyzwyczajać do towarzyszy, chociaż zauważyłam, że jej agresja wywodzi się głównie z jej zaborczego, zazdrosnego charakteru. taka natura. ;) najwyraźniej Twojemu Lucusiowi wystarczy tylko towarzystwo ludzi, bywa i tak. :)
OdpowiedzUsuńoj, to zazdroszczę, dla mnie niedoczynność jest źródłem ciągłej zgryzoty, dobrze, że Tobie się poszczęściło!
ano biorę, jakoś ruszam powoli do przodu.
pozdrawiam. ;)
myślę,że Lucuś tez by się przyzwyczaił ,ale zanim to by się stało,ja bym się wykończyła.Właściwie to było to tak,że to ja się poddałam i tyle :)
Usuńtrzymam kciuki za tarczycę,wiem,ze to franca....ale nie damy się :))
Ja całkowicie podpisuje się pod antyszpilkowym manifestem :) Sama też nie noszę, chyba że muszę- ale to muszę już nie mieć wyjścia :) Może czasem bym i chciała ale nie lubię tej niewygody :)
OdpowiedzUsuńSuper, że pobiegałaś, trzymam kciuki za dalszą motywacje :)
Uściski :)
ale się cieszę,że napisałaś to o szpilkach,bo czułam się wyobcowana haha :))
UsuńOo jakie ładne te różowe, chociaz pewnie trochę z tyłu obcierały? Troche na takie wyglądają
OdpowiedzUsuńa one nawet nie obcierają
Usuńjakoś tak ogólnie źle :))
O, widzę, dywan kupiony :) Ciekawe jaki...Pokażesz?
OdpowiedzUsuńRóżowe szpilki naprawdę ładne!
do dywanu mają jeszcze przyjść zamówione krzesła,także potem pokażę wszystko
Usuńa dywanik całkiem zwyczajny,bez histerii :))
Zupa cebulowa - brzmi smakowicie :)
OdpowiedzUsuńa właśnie,że nie wyszła,beznadziejna ,bleeee :)))
Usuńalbo to moja wina,albo ona taka jest :))
jej, śliczne te różowe szpilki! :-))
OdpowiedzUsuńno ładne,też mi się podobają
Usuńwłaśnie moją koleżankę też tarczyca dopadła...to cholerstwo potrafi nieżle w organiżmie namieszać...
OdpowiedzUsuńA różowe szpileczki poprawią humor chyba w każdej sytuacji! Co tam...czasami warto się pomęczyć, żeby sobie powyglądać:D
Też ciekawam dywanu!:)))
i tu się właśnie zastanawiam,czy warto się męczyć :))
OdpowiedzUsuńczasami można...:D
UsuńWarto warto
OdpowiedzUsuńWarto przede wszystkim postawić na jakość, szpilki tylko z prawdziwej skory I Poza obcasem muszà leżeć jak papucie. Bo do obcasu da sie przyzwyczaić . Ja sie lepiej czuje na niż bez ... Oj baleriny do dziś czuje .....
Swietnie urozmaicały strój :)
No jak ludź wyglądałaś !
Biegania zazdroszczę . Ja ... Mam łąkotkę do usunięcia .... Brrrr .... Dziś wróciłam do domu , to choć na silke sie wybiore , zanim kogoś nie pobiję ;)
E,a tam...piernicze te wszystkie szpilki świata i te wygodne tez;) no chyba,że na jakąś okazję na chwile ;)
UsuńAle co tam szpilki....co ty mi tu piszesz o kolanie...no to nie da się ukryć, że porażka! Ale dasz radę, musisz to przemienić w coś pozytywnego, na pewno znajdziesz jakieś rozwiązanie, wierzę w ciebie ;)
Przyzwyczaisz się, szybko ;_
OdpowiedzUsuńPotem nie będziesz chciała ich ściągnąć.
Ach te różowe są cudne ;)
A nie,to nie o przyzwyczajenie chodzi,bo już 20 lat chodziłam ;))
UsuńJa mimo , że uwielbiam wysokie obcasy, to zawsze w samochodzie mam dyzurną pare płaskich bucików. Niezastąpione, zwłąszcza w czasie latania po sklepach:-)
OdpowiedzUsuńNo dokładnie, a już zakupy na obcasach to sama frustracja dla mnie;)
Usuń