czwartek, 22 października 2015

Jesień,jesień....uwielbiam :))Za mało spaceruję,trzeba to zmienić!

Tak się ostatnio zastanawiałam,że pokazuję wiele osób mi bliskich i dalszych na blogu,ale stosunkowo rzadko pojawia się tu moja Anulka,dziwne....Znamy się już bardzo długo,a los nas połączył jeszcze jak dzieci były małe,byłyśmy wtedy sąsiadkami i przeżyłyśmy wiele razem,mieszkając bliżej lub dalej od siebie :)
 Każda z nas ma swoją opowieść życiową,każda inne zakręty,to w prawo ,to w lewo...
Od paru dni A nie mieszka już na tym osiedlu co ja,wyprowadziła się do śródmieścia,z zakrętu będzie wychodzić na prostą :))
Uskuteczniłyśmy dziś u niej śniadanko,małą kawkę i pogaduszki na nowym mieszkaniu :)
Potem spacer i shopping ,Lidl,Pepco i Biga.Są 3 nowe ciuchy na jesień :) Czas najwyższy zrobić roszady w garderobie,letnie rzeczy wyrzucić na górne półki !

20 komentarzy:

  1. Jesień to też moja pora. Aż chce się spacerować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie !
      więc czemu tego nie robię ????

      Usuń
  2. Fajnie mieć taką psiapsiółkę... I to blisko.. Mnie z moją armia rozdzieliła, czyli nasi mężowie żołnierze ;) Ona Warszawa, ja Bydgoszcz..
    Ale dzwonimy i gadamy ja za dawnych lat:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale powiem Ci,że odległość wiele zmienia....czasami wydaje się ,że nie ,ale ja tam swoje wiem :)

      Usuń
    2. Pewnie, że coś zmienia... Jednak juz nie żyjemy swoimi sprawami na co dzień... Ale co zrobić... :)

      Usuń
  3. Przyjaciele, tacy prawdziwi są jak anioły, często nie widoczni a jednak zawsze przy nas :) to piękne jak masz kogoś takiego przy sobie, choćby i w innej dzielnicy czy mieście. Też brakuje mi spacerów, odbywam ich znacznie mniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz to bardziej ona ma mnie ,tak bym to ujęła,ale trzeba się wspierać wzajemnie ,bo życie często boli :)
      Anioły mnie nie przekonują,zbyt często są na urlopie...

      Usuń
  4. Moja przyjaciółka uciekła do Dublina. Druga siedzi w Warszawie!!! Jak tu żyć ;)!!! Rosną mi dwie małe psiapsiuły, ale puki co marne te nasze pogaduchy ;)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. potem będzie bosko...! no chyba ,że wybędą tez do Warszawy :))

      Usuń
  5. Warto pielęgnować takie przyjaźnie. Bardzo warto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto....ale tylko te,które są warte :) haha,

      Usuń
  6. Mi też by się przydał remanent w szafie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesteś tak poukłAdanym facetem,ze myslę,że masz wszystko OK

      Usuń
  7. Pieknaś jesienią !!!

    Mój mega długi komentarz wysłałam w przestrzeń kosmiczna , bo nie byłam zalogowana , i po raz kolejny o to sie obrażam , ze nie mogę obserwować ;) to nie napisze co napisałam ;)
    Ale na Whatsup sie odezwę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anno,Anno...co to się wyrabia,nie ogarniam.
      Kiedyś było OK /czy od początku tak się działo ?/
      a inna sprawa,że tylko Ty mi o tym piszesz....
      ja nie wiem o co chodzi z tym obserwowaniem :))

      Usuń
  8. Spacerować spacerować ;) sama tęsknie do tych długich letnich spacerów. Jesień zamyka nas w domach;). Zazdroszczę psiapsiułki obok siebie, moja jest daleko ;) ale internet pokonuje odległości ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak,internet poradzi sobie ze wszystkim :) jak myśmy kiedyś żyli???

      Usuń
  9. Taką jesień też lubię.
    Niestety nie mam czasu cieszyć się w tym roku złotą jesienią.
    A przyjaźń bardzo sobie cenię, pomaga mi w trudnych momentach życia i daje wiele radości.
    Napiszę Gosienko. Zbieram się. Może łatwiej byłoby mi zadzwonić...
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co do telefonów to się zgadamy przez maila :)

      Usuń
    2. Oki, dzisiaj wróciłam o 19.00 z pracy, jestem padnięta...

      Usuń