Wspaniały pogodny i rodzinny dzień,takie lubię najbardziej !
Do babci na Wszystkich Świętych jeździłam ostatni raz jak byłam dzieckiem,a wszystkie kobiety stroiły się w grube płaszcze z drogimi lisami.Czapy i kołnierze z lisa kojarzą mi się z tym świętem najbardziej.No i zawsze było zimno.Potem długo spędzałam ten czas w siebie w miejscowości.Dziś po tak długiej przerwie pojechaliśmy do babci.Nie spodziewałam się,że tak dużo rodziny bliższej i dalszej z paru miejsc w Polsce się nazjeżdża .Piękny słoneczny dzień do tego,było super.
Nad jednym z grobów spotkałam się z ciocią z którą może 15-20 lat się nie widziałam.Duża radość ,śmiech i rozmowy.....ale do czasu.Pani katoliczka wierząca i jak najbardziej praktykująca nie omieszkała i podeszła wyrazić swe oburzenie....bo ona chce się modlić! I ma być smutno,ponuro ,cicho !!! Taka z tych co siedzi w pierwszej ławce,na głos śpiewa psalmy,a w życiu codziennym jest wredna i nóż by ci w plecy wbiła.Nie wydaje mi się ,aby temu w grobie co leży,przeszkadzało,że jego rodzina się raduje. Nie !!! ma być smutno i rób co chcesz ! I na czarno najlepiej, pośladki spięte i do modlitwy przystąp !
Chyba jestem nienormalna.
Wolę nad grobem ten harmider,radość,rozmowy i śmiech.
wiadomo.... reszta jest milczeniem.
Droga powrotna,zachód słońca nad Opolem.
Na czczo, czy po jedzeniu? Kiedy najlepiej brać probiotyki?
13 godzin temu


Pani bardzo katoliczka nawet nie zauważyła, że wczoraj było Wszystkich Świętych czyli święto radosne i ksiądz w białym ornacie latał ;)
OdpowiedzUsuńto często się zdarza ,że się błędnie interpretuje się sedno sprawy w tej wierze :)
Usuńinna sprawa,że pani modlić się może,jak najbardziej,wskazane,ale w taki dzień oczekuje warunków ciszy? przeciez wszyscy przepychają się z wieńcami,zniczami ,gwar i ogólne podniecenie w gronie rodziny,no chyba ,że pierwszy raz była na cmentarzu 1 listopada....
a wiesz, ze tak być mogło ;)
UsuńBo ten cały katolicyzm wojujący to banda hipokrytow, należy wierzyć jednak ze jest plus 60 i ze powoli ...naturalną
OdpowiedzUsuńsą następcy,wierz mi :)) są jeszcze młodzi,ufni i pełni wiary,ale zaczną wojować :)
UsuńTeż pamiętam, że kiedyś na 1-wszego było bardzo zimno! Mama też wyciągała czapę z lisa i kołnierz:D
OdpowiedzUsuńBrat latał wieczorem po cmentarzu i robił sobie z kolegami woskowe odciski dłoni;))
Hehehe, im bardziej zagorzały katolik, tym gorszy dla ludzi... Jakoś dziwnie, to się sprawdza...
No dokładnie, taka prawidłowość w tej wierze ;)
UsuńNo i dobrze ciocia zrobiła. Należy znać umiar.
OdpowiedzUsuńAle ciocia nic nie zrobiła
Usuń